Dzień siedemnasty

Pobudka ok. 6.00, nerwówka przedwyjazdowa. Znowu nie jemy śniadania.

Zwinęliśmy się sprawnie do hotelowego busa, który w kilkanaście minut zawiózł nas na lotnisko. Bez przygód i sensacji opuszczamy Tajlandię. Świetny wyjazd, fajny wypoczynek, znakomicie spędzony wspólnie czas. Tajlandia chyba nigdy nam się nie znudzi.

Dodaj komentarz